Te słowa wypowiedział Andrew Taylor Still, twórca osteopatii czyli jednej z najpotężniejszych metod terapeutycznych obecnych czasów. Słowa te wypowiadał dobre ponad 100 lat temu czyli w czasach kiedy nie wiedzieliśmy tyle o anatomii człowieka co obecnie. Wiedza na temat anatomii i biomechaniki układu mięśniowo-powięziowego wzrasta z roku na rok, kolejne badania pokazują nam coraz więcej szczegółów na temat ludzkiego ciała, a nauka na studiach nie zaspokaja potrzeb jakie niesie ze sobą praca terapeutyczna z pacjentem. Powiem więcej, sposób nauki na studiach nie do końca jest satysfakcjonujący, jest często mało ciekawy, nie zgłębiający tematu, a do tego wszystkiego anatomia nie jest uczona w sposób praktyczny.

Czas poświęcany na naukę na studiach wyższych jest zbyt krótki. Ograniczany jest do uczenia się na pamięć przyczepów mięśniowych, czynności jakie wykonuje mięsień i tym podobnych. Nauka teorii powinna wiązać się od razu z praktyką. Jesteśmy wzrokowcami, a mamy być praktykami zatem dlaczego mamy uczyć się suchych faktów? Nauka teorii powinna iść w parzę od razu z praktyką oraz z praktycznymi informacjami zatem dany mięsień powinien być rozpatrywany pod kątem jego palpacji, wyszukania przyczepów, omówieniu relacji z innymi strukturami, dolegliwościami jakie może powodować, przyczynami jakie mogą wywołać jego uszkodzenie czy dysfunkcja oraz wszelkich przydatnych informacji w badaniu, diagnozowaniu, różnicowaniu czy terapii. Tak nauczana anatomia powinna trwać na studiach kilka semestrów. Jak wiemy trwa około 2. Stąd musimy posiłkować się wiedzą zdobywaną na kursach specjalistycznych.

Oczywiście mamy obecnie wiele możliwości: atlasy multimedialne, książki, nagrania dvd i wiele innych pomocy naukowych. Jednak jak nazwa wskazuje powinny być one właśnie pomocami naukowymi, które wykorzystamy tylko wtedy jeśli przez naukę palpacji przeprowadzi nas doświadczony instruktor. Badania palpacyjnego uczymy się  – wykonując je ! (nie czytając książki czy oglądając nagrania).

Nauka palpacji to pogłębianie umiejętności precyzyjnego dotyku, lokalizacji struktur anatomicznych w ciele pacjenta. Taka umiejętność jest możliwa tylko wtedy gdy mamy podstawy teoretyczne. Podstawy takie to znajomość i lokalizacja struktur, ich budowa czy charakterystyka. Najważniejszym jednak tego elementem jest wizualizacja tych struktur. Mówiąc w przenośni musimy wgrać obrazy tych struktur do naszej pamięci jak do twardego dysku. W momencie gdy chcemy palpować dane struktury, należy wybrać ten obrazek z naszej galerii zdjęć i w wielkim skupieniu wykonać badanie. Bez takich podstaw nie jesteśmy w stanie robić tego dobrze.

Palpacja jest procesem. Technikę wykonywania ćwiczeń, terapii, nauka przyczepów mięśniowych to rzeczy, które możemy nadrobić w krótkim czasie. Palpacja to proces niekończącego się rozwoju. Trwa latami i jej rozwój zależy tylko i wyłącznie od praktykowania.

Piszę o tym, bo jest to fundament naszej pracy i każdy terapeuta bez względu na to czy to masażysta, osteopata, fizjoterapeuta czy bodyworker musi mieć takie podstawy aby być skutecznym praktykiem. Od anatomii i palpacji powinna zaczynać się każda nauka ww. zawodu. W teorii tak jest jednak w praktyce jak pisałem wcześniej pozostaje ona wiele do życzenia. Sam przekonałem się o tym już w trakcie studiów po zdaniu egzaminu z anatomii. Ruszając na kursy rozwijające prowadzone przez osteopatę okazało się, że moja wiedza jest znikoma, a praktyczne zastosowanie mojej wiedzy teoretycznej tuż po egzaminie też pozostawia wiele do życzenia.

Co jest drugim fundamentem skutecznej terapii? Terapia może być skuteczna tylko wtedy gdy postawimy trafną diagnozę. Aby postawić trafną diagnozę oprócz znajomości anatomii potrzeba nam umiejętności prowadzenia wywiadu z pacjentem, różnicowania objawów z zastosowaniem testów klinicznych, funkcjonalnych itp. Potrzeba nam umiejętność obserwacji, słuchania, analizowania i dedukowania.

Te dwa fundamenty uważam, za najważniejsze podwaliny do prowadzenie skutecznej terapii. Pierwszy – znajomość anatomii (nie od przyczepu do przyczepu) lecz w sposób funkcjonalny, znając relacje anatomiczne, zależności, wzajemny wpływ struktur anatomicznych na siebie, wywoływane przez nie dolegliwości, schorzenia, rzutowanie bólu, umiejętna palpacja, subtelna jakość dotyku etc.

Drugi – umiejętność stawiania trafnej diagnozy.

Anatomia i trafna diagnoza powodują, że nie jest aż tak bardzo istotne jaką metodą terapeutyczną się posługujesz. Są oczywiście metody skuteczniejsze oferujące szybszy efekt jednak nie są kluczem do osiągnięcia pożądanego efektu. Jednak gdy wiesz co chcesz zrobić i jak znaleźć strukturę, z którą chcesz pracować to jest to więcej niż połowa sukcesu.

Zachęcam Was zatem do nauki anatomii. Nauka ta naprawdę potrafi być ciekawa i być najlepszym drogowskazem do skutecznej terapii. Zgłębiajcie jej tajniki, uczcie się palpacji najpierw pod okiem instruktora, rozwijajcie ją w gabinecie, posiłkujcie się literaturą i materiałami multimedialnymi. Bądźcie lepszymi terapeutami !

Rafał Uryzaj

Kurs Anatomii Palpacyjnej z diagnostyką różnicową – TUTAJ