Stres nie kojarzy nam się zazwyczaj jako nasz sprzymierzeniec i ktoś kto może nam pomóc w czymkolwiek. Kojarzony jest raczej z kimś kto potrafi rzucać kłody pod nogi lub powodować, że są one jak z waty. Okazuje się mimo to, że w pewnych sytuacjach stresowych jak np. przed zbliżającym się egzaminem na studiach może poprawić proces uczenia się i zapamiętywania.

Nasz układ współczulny to ta część autonomicznego układu nerwowego, która odpowiedzialna jest za stawianie nasz organizm w stan gotowości. Okazuje się, że także przyczynia się pośrednio do poprawy pamięci. W trakcie sytuacji stresowej dochodzi do aktywacji osi podwzgórze-przysadka-nadnercza. W ciągu zaledwie kilku minut od wystąpienia stresora nasze nadnercza wydzielają glikokortykosteroidy, które wprowadzają hipokamp w stan większej czujności, aktywności, poprawiając konsolidację śladów pamięciowych. Dla przypomnienia Hipokamp to element układu limbicznego odpowiedzialny za pamięć. Odgrywa ważną rolę w przenoszeniu informacji z pamięci krótkotrwałej do pamięci długotrwałej oraz orientacji przestrzennej.Stres powoduje także błyskawiczne zwiększenie dostaw glukozy do mózgu, dostarczając neuronom więcej energii co sprzyja koncentracji, zapamiętywaniu i przypominaniu.

Nie trwa to jednak wiecznie, bo kiedy stres trwa zbyt długo pamięć niestety się pogarsza. Zbyt dużo glikokortykosteroidów lub zbyt długa ich ekspozycja robi wiele bałaganu w mózgu i hormony przestają już wspomagać ten proces.

Dzieje się tak dlatego, że hipokamp ma dwa rodzaje receptorów wrażliwych na działanie hormonu stresu. Hormon ten wiąże się około 10-krotnie lepiej do jednego z nich, czyli ma do niego większe powinowactwo. W sytuacjach umiarkowanego stresu, gdy poziom hormonu podnosi się w niewielkim stopniu to jego działanie jest realizowane właśnie przez ten typ receptora. Jeśli jednak dojdzie do stresora o zbyt wysokim poziomie to działanie hormonu jest realizowane przez drugi typ receptorów o niskim powinowactwie. Pamięci sprzyja reakcja tych pierwszych receptorów, druga sytuacja działa wręcz przeciwnie. W sytuacjach ogromnego stresu istotne okazuje się też ciało migdałowate (odgrywa głównie rolę we wszystkich rodzajach emocjonalnych wspomnień związanych z lękiem). Ciało migdałowate podczas silnego stresu wysyła duże i silnie oddziałujące włókna do hipokampa. Aktywowanie tych szlaków to prawdopodobnie warunek wstępny aby zaburzyć funkcjonowanie hipokampa poprzez stres.

Ten mechanizm tłumaczy w prosty sposób jak lekki dreszczyk emocji czy mały stres potrafi nas zmobilizować przed ważnym egzaminem jednak pamiętajmy, że nie warto polegać tylko na nim. Gdy przekroczycie pewny poziom stresoru Wasza nauka może okazać się mało efektywna.

 

Rafał Uryzaj