Fibromialgia według definicji to przewlekła, niezapalna choroba reumatyczna tkanek miękkich. Schorzenie o nieznanej etiologii, często mylone i bagatelizowane przez specjalistów ze względu na swoje objawy: ból, zmęczenie, sztywność, nadwrażliwość na bodźce, bezsenność. Pacjenci często  postrzegani są jako histerycy wyolbrzymiający odczuwanie bólu. Dotyka ok. 4-6% całej populacji, częściej kobiety.

Fibromialgia zyskuje więc miano kolejnej choroby o nieznanej przyczynie z trudnym leczeniem i rozpoznaniem. Zatem, jaki związek ma z nią powięź ?

Obecna w fibromialgii przeczulica spowodowana jest centralizacją układu nerwowego na poziomie rogów tylnych rdzenia kręgowego. Chory odczuwa wówczas ból “całego ciała” lub “wszystkich mięśni”. Przez lata szukano patologicznego podłoża schorzenia właśnie w tkance mięśniowej, jednak bezskutecznie. Ostatnie badanie wzięły pod lupę powięź, która jako bogato unerwiona struktura (zawiera 75% unerwienia mięśniowego oraz unerwienie naczyń krwionośnych i ścięgien) może powodować ból i dysfunkcje tkanek miękkich. Zaburzenia powięzi takie jak: urazy, nadmierne obciążenie, przewlekły stres  prowadzą do powstania stanu zapalnego, następnie nadmiernej produkcji i dezorganizacji powięziowych włókien kolagenowych. Dodatkowo, przy wystąpieniu bezsenności zaburzone jest wydzielanie hormonu wzrostu (GH). Reguluje on procesy regeneracji tkanek, więc zmniejszone jego wydzielanie (o ok 70%) w sytuacji braku fazy snu głębokiego skutkuje ograniczeniem samoleczenia się tkanek, w tym powięzi, i nasileniem objawów. Powstaje błędne koło, które finalnie doprowadza do centralnej sensytyzacji i stałych dolegliwości bólowych. Fakt, iż powieź jest tkanką, która przyczepia do prawie wszystkich elementów naszego ciała tworząc “sieć” przyczynia się do rozprzestrzeniania bólu na cały organizm.

Leczenie fibromialgii jest trudnym zadaniem. Farmakoterapia z zastosowaniem kortykostreoidów przenosi jedynie krótkotrwałe efekty, najdłużej trzymiesięczne. Włączenie niesteroidowych leków przeciwzapalnych nie usuwa toczącego się stanu zapalnego w tkance powięziowej, może również hamować naturalny proces leczenia przez organizm.
Terapia manualna oraz techniki mięśniowo – powięziowe mogą wywołać pozytywne efekty. Przerwanie nadmiernej adhezji włókien kolagenowych oraz zmniejszenie napięcia powięzi są wstanie złagodzić uciążliwe objawy. W połączeniu z dobrze dobraną farmakoterapią uzyskany efekt jest o 37% skuteczniejszy. Należy jednak pamiętać, że tylko powolna i systematyczna praca z pacjentem pozwoli na uzyskanie pozytywnego wyniku terapeutycznego. Zbyt agresywna terapia pogłębi stan zapalny oraz uszkodzenia.

Na podstawie badania można zauważyć, że praca z powięzią daje nowe możliwości leczenia oraz nadzieje pacjentom na złagodzenie skutków fibromialgii. Powięź  i jej właściwości zapewne jeszcze nieraz nas zaskoczą i otworzą nowe drzwi w labiryncie medycyny.

Autor: Patrycja Kozak

Źródło:

Fascia: A missing link in our understanding of the pathology of fibromyalgia Ginevra L. Liptan, Journal of body & Movement Therapies, 2010, 14, 3-12

Zapraszamy także na szkolenia w tematyce powięziowej:

Terapia powięziowa w ujęciu osteopatycznym 

Terapia dysfunkcji powięziowych